Polska buntuje się nad planem big tech tax w najnowszym splunął z nami

Wicepremier Polski obiecał we wtorek trzymać się planów wprowadzenia nowego podatku od big tech, odpowiadając na groźbę odwetu ze strony nadchodzącego ambasadora Stanów Zjednoczonych w związku z pogłębiającą się wojną słów między Warszawą a Waszyngtonem.
Polityka prezydenta USA Donalda Trumpa w zakresie bezpieczeństwa i handlu wstrząsnęła stosunkami między Waszyngtonem a jego tradycyjnymi sojusznikami w Europie, a niezwykle publiczne media społecznościowe splunęły na Ukrainę między Waszyngtonem a czołowymi dyplomatami Warszawy w weekend otoczyły kwaśny nastrój.
W poniedziałek wieczorem przychodzący ambasador USA w Polsce Thomas Rose wystosował do Warszawy nowy komunikat, pisząc na X, że zapowiedziane przez wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego plany nałożenia nowego podatku na duże firmy technologiczne są „niezbyt mądre”.
„Autodestrukcyjny podatek, który tylko zaszkodzi Polsce i jej stosunkom w USA” – napisała Rose. „Prezydent Trump odwzajemni się tak, jak powinien. Anuluj podatek, aby uniknąć konsekwencji!”
Zapytany we wtorek podczas wywiadu z prywatnym nadawcą radiowym Zet o komentarze Rose, Gawkowski, członek Partii Lewicy, która jest młodszym partnerem w polskim rządzie koalicyjnym, powiedział, że to” chore”, aby ktoś powiedział innemu krajowi, jakie ustawodawstwo może uchwalić.
„To jest demokracja stojąca na głowie” – dodał.
Minister funduszy polskich Katarzyna Pelczyńska-Nalecz, członkini innego młodszego koalicjanta, centroprawicowej Poland2050, zakwestionowała plan Gawkowskiego dotyczący wprowadzenia podatku już teraz.
Powiedziała państwowemu kanałowi informacyjnemu TVP Info, że chociaż uważa, że ogólnie opodatkowanie big tech to dobry pomysł, czas jest „niezrozumiały”, biorąc pod uwagę ryzyko wojny handlowej.
Gawkowski podał kilka szczegółów na temat planowanego podatku, ale powiedział, że może on celować w zyski dużych firm technologicznych w Polsce i wspierać rozwój polskich firm technologicznych.
Komentarze Gawkowskiego, który pełni również funkcję ministra cyfryzacji, pojawiły się po niedzielnym sporze między sekretarzem stanu USA Marco Rubio, miliarderem technologicznym Elonem Muskiem i polskim ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
Rubio oskarżył Sikorskiego o” zmyślanie ” i zasugerował, że jest niewdzięczny, po tym, jak zasugerował, że Polska może potrzebować szukać nowego dostawcy usług internetowych dla Ukrainy, jeśli Starlink Elona Muska stanie się niewiarygodny.
Polska płaci za abonament Starlink na Ukrainie.
W poniedziałek polski premier Donald Tusk również zważył się do potyczki w mediach społecznościowych, ostrzegając „przyjaciół” Polski przed „arogancją” w poście na X.
Polska nacjonalistyczna partia opozycyjna prawo i Sprawiedliwość (PiS) skrytykowała podejście rządu, mówiąc, że szkodzi on stosunkom z najważniejszym sojusznikiem Polski.