„Idę po ciebie” Robertson goni rekord Szkocji Dalglisha

0
Andrew Robertson

Andrew Robertson jest po prostu 23 Scotland caps od pobicia rekordu Kenny ’ ego Dalglisha, i w czwartek zajmie trzecie miejsce na liście wszechczasów.

Andy Robertson mówi, że drażnił Kenny ’ ego Dalglisha, że „przyjeżdża” po swój rekord Scotland caps, A kapitan ma przejść na trzecie miejsce na liście wszechczasów swojego kraju.

Robertson zdobędzie 81. czapkę, kiedy poprowadzi Szkocję do pierwszego meczu play-off Ligi Narodów z Grecją w czwartek.

Obrońca Liverpoolu przejdzie obok Darrena Fletchera (80) na liście wszechczasów swojego kraju, a tylko Jim Leighton (91) i Dalglish (102) pojawili się więcej razy.

A 31-latek nie zamierza jeszcze zwalniać.

„Właściwie powiedziałem Kenny ’emu w zeszłym tygodniu: „idę po ciebie”. Odpowiedział, że wielu graczy powiedziało to wcześniej, a on nadal jest głównym człowiekiem” – powiedział Robertson BBC Scotland.

„Uwielbiam grać dla Szkocji, pojawiać się na każdym obozie i chcę zdobyć jak najwięcej czapek. Gdziekolwiek mnie to zaprowadzi, zabierze mnie. Jestem niesamowicie dumny, że dotarłem do 80.

„Po prostu zajmujesz się tym, co jest przed tobą. Tyle się dzieje, że nie możesz patrzeć zbyt daleko w przyszłość. Potrzebujesz trochę szczęścia z kontuzjami, ale robię wszystko, co w mojej mocy, aby upewnić się, że jestem w najlepszej możliwej formie dla Liverpoolu i Szkocji.”

Szkocja dąży do zachowania statusu ligi a w Lidze Narodów, zajmując trzecie miejsce w grupie A1 przed Polską po dramatycznym zwycięstwie 2: 1 w Warszawie.

Robertson był zadowolony, że jego naród „utrzymał się” po rozczarowującej kampanii Euro 2024, w której odpadli w fazie grupowej z zaledwie jednym punktem z trzech meczów.

„Liga Narodów była dla nas ważna, a celem zawsze było dotarcie do Ligi A” – powiedział Robertson. „Wtedy zobaczyliśmy nagrody, gdy wygraliśmy z Portugalią i Chorwacją.

„Po euro było dużo negatywności i słusznie. Wierzyliśmy, że możemy wyjść z grupy i nie osiągnęliśmy poziomów, o których wiemy, że możemy.

„Dużo się mówiło” czy to koniec tej drużyny?”Ale myślę, że odbiliśmy się naprawdę dobrze.”

Następnie uwaga zwróci się ku ich staraniom o awans do pierwszych finałów Mistrzostw Świata od 1998 roku. Występując już na mistrzostwach Europy jeden po drugim, byłby wisienką na torcie dla Robertsona.

„Mam nadzieję, że wszyscy są w dobrej formie i możemy dać mu dobry strzał” – dodał. „Gra na Mistrzostwach Świata byłaby ostateczna.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *